Co zrobić z rękoma gdy jesteś na scenie?

Co trzymać w rękach, by ludzie nie widzieli, że się stresuję?

Byłem na setkach konferencji i gal jubileuszowych, ale to jedno z pytań, które słyszę najczęściej od występujących: co mam zrobić z rękoma? Rzecz, nad którą nikt się na co dzień zastanawiać nie musi (bo przychodzi nam to naturalnie), na scenie staje się palącym problemem.

Jednym ze sposobów jest wykorzystanie clipboardu, czyli teczki, do której przyczepisz kartki z Twoimi notatkami. Pamiętaj, by patrzeć na nie tylko co jakiś czas. Bardzo ważny jest Twój kontakt wzrokowy z publicznością, więc przygotuj tylko jedną kartkę, na której będziesz miał hasłowo wypisane zagadnienia. Nigdy nie pisz tam dokładnych zdań! Publiczność od razu wychwyci, że czytasz i odniesie wrażenie, że się nie przygotowałeś.

Jeszcze lepsze są profesjonalne kartki-podkładki – takie, których używają prowadzący telewizyjnych show.

Konferansjer cue cards notatki podkładki clipboard ze scenariuszem w rękach wydrukowany drukarnia specjalnie kartki wydruk

Niedawno kupiłem całą ryzę białych kartek A4 w nietypowej gramaturze – aż 300 gramów. Dzięki temu kartki są o wiele grubsza niż zwyczajna kartka A4 i przyjemnie trzymają się w dłoni. Tobie mogę doradzić, byś kupił(a) jeszcze grubszy papier – prawdopodobnie 400 gramów będzie optymalne. Mnie w tej wersji 300 g brakuje odrobinę grubości.

Po co mi takie kartki? Niedawno prowadziłem jubileusz firmy Omida Sea & Air. Chciałem zrobić taki ukłon w stronę klienta – pokazać, że mi na nim zależy, a dodatkowo, podnieść prestiż imprezy. Oczywiście, to tylko detal – być może nie wszyscy widzowie zauważyli, że to nie zwykły clipboard – ale połączony z innymi elementami buduje spójną oprawę eventu. Takie „telewizyjne” podkładki są też o tyle lepsze, że są zgrabne. Bo choć kupiłem kartki w formacie A4, w drukarni, gdy już stworzyłem wzór wydruku, poprosiłem o pocięcie każdej kartki na trzy równe prostokąty. Nie za duże, nie za małe – idealnie trzymało je się w ręku.

To dobre przykłady przedmiotów, które mogą wspomóc Cię w wystąpieniu. Nie musisz być konferansjerem, by odczuć ich przydatność. Jako prelegent(ka) zaprezentujesz się dzięki nim od najlepszej strony. Teraz czas na rzeczy, których lepiej się pozbyć.

 

3 rzeczy, które odgradzają Cię od publiczności 👎🏻

Stresujesz się wystąpieniem i nie wiesz, co zrobić z rękoma? Nie dziwię się, jeśli Twoim pierwszym pomysłem jest, by stanąć za mównicą. To taki Twój sceniczny azyl — ale i bariera między Tobą a widownią. Wielki mebel, który utrudnia komunikację.

Mównica ogranicza Twoją zdolność do poruszania się na scenie. Ruchem pokazujesz entuzjazm, pokazujesz, że Ci zależy. Jeśli stoisz jak kłoda, jesteś trochę jak wykładowca, który przez całe zajęcia odczytuje własną książkę. Poza tym widzowie nie widzą Twojego języka ciała, gestów i mimiki.

Gdy stoisz za kawałkiem drewna, wydajesz się bardziej poważny i mniej przyjazny. Jeśli chcesz zrobić wrażenie na nowych klientach, nie odpychaj ich. Przejdź bliżej przodu sceny, aby ludzie nie bali się do Ciebie zagadać po prezentacji.

Przestań więc korzystać z tych trzech rzeczy:

1️⃣ Mównica

2️⃣ Komputer (są inne sposoby prezentacji produktu niż klikanie zza ekranu)

3️⃣ Duże clipboardy (teczki).

 

Dlaczego tablet jest dużym wsparciem dla prowadzących i prelegentów?

Od 3 lat używam iPada na 90% moich wydarzeń. Nie wyobrażam sobie już powrotu do papierowych notatek. Bo gdy za pięć dwunasta dostanę update od event managera, nie muszę panicznie pytać recepcji o możliwość wydruku. Kiedyś dopisywałem to długopisem, ale bywa, że samemu jest mi trudno odczytać własne pismo. 

Notatki na event, które zaczynam pisać na laptopie w pociągu, za chwilę są w moim iPadzie. A gdy nie wezmę go na próbę, synchronizuje się też z moją komórką, więc zawsze mam najnowszą wersję. Używanie tabletu ma dodatkową zaletę – pomaga mi nawiązać kontakt z publicznością. Dzielę ekran na dwie części: jedna ma agendę i moje notatki, a druga okienko z chatem. Kiedy uczestnicy widzą, że czytam na głos ich komentarze i nawet na nie odpowiadam, bardziej się angażują — i czują dostrzeżeni. Event staje się bardziej angażujący. 

A Ty — korzystałeś, korzystałaś już w tabletu na scenie? Napisz do mnie wiadomość: hello@maciejkautz.pl.

Kautz
Teraz napiszę coś o sobie. Lubię być z ludźmi – ale nie lubię, gdy atmosfera jest napięta. Dlatego nauczyłem się skracać dystans i sprawiać, by było znośnie. Czasem jest wręcz sympatycznie. Do tego stopnia, że prowadzę największe konferencje i panele dyskusyjne w Polsce, no i coraz częściej za granicą.

Moje specjalności to technologia, środowisko i biznes. Jestem też radcą prawnym (ale to dłuższa historia na kiedy indziej). Stworzyłem dziesiątki programów radia i TV, w tym talk-show po angielsku. Studiowałem na Appalachian State University w Północnej Karolinie. No i kocham Stany Zjednoczone.

zobacz następny wpis

Zapraszam Cię do świata angażujących wydarzeń

Dzięki mojemu newsletterowi podniesiesz poprzeczkę swoich eventów.